|
|
ZAWIĄZANIE |
ZJAZDY |
TABLICE |
GROBY |
WSPOMNIENIE |
SŁOWNIK |
SŁOWNIK |
BIBLIOTECZKA |
ARCHIWUM |
KONTAKT |
KONSTANTY ŁADOMIRSKI |
|
Pełnione dodatkowe funkcje i złożone deklaracje:
Członkostwo w organizacjach i instytucjach:
Medale na Powszechnej Wystawie Krajowej we Lwowie - rok 1894: |
|
Gazeta Narodowa, 20 grudnia 1895. nr 352 † Ś. p. Konstanty Ładomirski. Przed kilku dniami zakończył życie w Markowcach koło Stanisławowa ś. p. Konstanty Łada Ładomirski, właściciel dóbr ziemskich prezes tłumackiego oddziału Towarzystwa gospodarczego, i członek Wydziału tłumackiej rady powiatowej w 65. roku życia. Był to mąż prawy, gospodarz znakomity, a zarazem gorący patryota — jednem słowem wzór obywatela, który nie goniąc za wielkimi zaszczytami, zadowalał się pracą koło roli, nie spuszczał jednak z oka spraw publicznych i współdziałał w nich, ila razy ku temu sposobność się nadarzyła. Od lat najmłodszych oddawał się rolnictwu, a rozpoczynając z małymi zasobami, pojął odrazu, że oszczędnością i zapobiegliwością z jednej strony, a umiarkowanymi wkładami z drugiej, można mimo trudnych warunków na wsi podnosić ciągle gospodarstwo. Kierował się też zawsze tymi zasadami, nie zrażał niepowodzeniami i nie narzekał, jak to wielu czyni, lecz pracował niezmordowanie, wspierany dzielnie w swych usiłowaniach przez zacną małżonkę, Katarzynę z Gołaszewskich. Błogosławił też Bóg tej pracy i pozwolił mu osiągnąć nadzwyczajne rezultaty, a gospodarstwo w Markowcach zasłynęło jako jedno z najpiękniejszych w kraju. W r. 1863 należał do organizacyi, chcąc dołożyć także cegiełkę do usiłowań, mających na celu, jak powiedział p. Tomisław Rozwadowski w znakomitej mowie pogrzebowej, zwalczenie tego molocha północy. Póżniej, gdy nastały czasy spokojnej pracy organicznej, nie usuwał się od tej lecz czy to jako członek Tow. gospodarczego, czy w Radzie powiatowej, czy nawet w Radzie gminnej we własnej wsi spełniał gorliwie obowiązki, których się podjął. Szczególnie też praca kolo młodszej braci była dlań wielkiej Wagi, a piszący te słowa, który przed kilkunastu laty często bywał w Markowcach, przypomina sobie dobrze jak nieraz całe popołudnia niedzielne schodziły ś. p. Konstantemu Ładomirskiemu na uczestniozeniu w Radzie gminnej markowieckiej i na udzielaniu rad włościanom w różnych sprawach. Wdzięcznym też był ten lud, a stosunek między dworem a ludem w Markowcach wskazywał najlepiej, w jaki sposób można szczęśliwie rozwiązać głośną dziś kwestyę ruchu ludowego. Pogrzeb ś. p. Ładomirskiego odbył się przy wielkim udzialę wszystkich stanów, przemawiający nad grobem p. Tomisław Rozwadowski, oraz dwaj księża (z tych jeden proboszcz miejscowy po rusku) podnieśli w gorących słowach zasługi zmarłego i dali wyraz żalowi, który prócz najbliższej rodziny — wszystkich, kto znał zmarłego, na wiadomość o jego zgonie ogarnął. Cześć Jego pamięci. |
|
|