ZAWIĄZANIE
KLANU

ZJAZDY

TABLICE
GENEALOGICZNE

GROBY

WSPOMNIENIE
ZMARŁYCH

SŁOWNIK
BIOGRAFICZNY

SŁOWNIK
GEOGRAFICZNY

BIBLIOTECZKA

ARCHIWUM

KONTAKT

KONSTANTY ŁADOMIRSKI

(przy rodzicach)

Walenty Konstanty Brutus Ładomirski
ur. 14 lutego 1832 w Taurowie
zm. 5 grudnia 1895 w Markowcach


    *) Uwaga - ta lokalizacja podana na podstawie słabych poszlak!

    Markowce - lata 1870-1895

    Pełnione dodatkowe funkcje i złożone deklaracje:
    - przysięgły główny przy c.k. Sądzie Obwodowym w Stanisławowie;
    - inspektor drogi krajowej Tyśmienicko-Kołomyjskiej z mianowania Wydziału Krajowego;
    - powołany, przez c.k. Wyższy Sąd Krajowy we Lwowie, do grona znawców mających szacować wartość gruntów wywłaszczanych pod budowę kolei żelaznej;
    - zobowiązanie, na rzecz Czerwonego Krzyża, utworzenia w Markowcach schroniska dla 4 ozdrowieńców wojennych (2 oficerów i 2 żołnierzy);
    - patron (kolator) cerkwi greckokatolickiej w Markowcach.

    Członkostwo w organizacjach i instytucjach:
    - członek Rady Powiatu Tłumackiego;
    - członek Rady Gminy Markowce;
    - Towarzystwo Kredytowe Ziemskie - członek oraz delegat i detaksator wydziału w Tłumaczu;
    - Galicyjskie Towarzystwo Gospodarskie - członek, delegat i prezes oddziału tłumackiego, przewodniczący komisji licencjonującej bydło w pow. tłumackim;
    - Towarzystwo Wzajemnych Ubezpieczeń w Krakowie - członek i delegat;
    - Spółka handlowo-rolnicza w Stanisławowie, przedstawicielstwo Banku Krajowego - członek i sekretarz;
    - Krajowe Stowarzyszenie Czerwonego Krzyża w Galicyi - członek
    - Towarzystwo Tatrzańskie, oddział w Stanisławowie - członek;
    - Towarzystwo Sztuk Pięknych w Krakowie - członek.

    Medale na Powszechnej Wystawie Krajowej we Lwowie - rok 1894:
    - medal srebrny państwowy - za ogiera gniadego "Waligórę";
    - medal brązowy Towarzystw gospodarskich - za kukurydzę.

    Gazeta Narodowa, 20 grudnia 1895. nr 352

    † Ś. p. Konstanty Ładomirski.

    Przed kilku dniami zakończył życie w Markowcach koło Stanisławowa ś. p. Konstanty Łada Ładomirski, właściciel dóbr ziemskich prezes tłumackiego oddziału Towarzystwa gospodarczego, i członek Wydziału tłumackiej rady powiatowej w 65. roku życia.

    Był to mąż prawy, gospodarz znakomity, a zarazem gorący patryota — jednem sło­wem wzór obywatela, który nie goniąc za wielkimi zaszczytami, zadowalał się pracą koło roli, nie spuszczał jednak z oka spraw publicznych i współdziałał w nich, ila razy ku temu sposobność się nadarzyła.

    Od lat najmłodszych oddawał się rolni­ctwu, a rozpoczynając z małymi zasobami, pojął odrazu, że oszczędnością i zapobiegli­wością z jednej strony, a umiarkowanymi wkładami z drugiej, można mimo trudnych warunków na wsi podnosić ciągle gospodarstwo. Kierował się też zawsze tymi zasadami, nie zrażał niepowodzeniami i nie na­rzekał, jak to wielu czyni, lecz pracował niezmordowanie, wspierany dzielnie w swych usiłowaniach przez zacną małżonkę, Kata­rzynę z Gołaszewskich. Błogosławił też Bóg tej pracy i pozwolił mu osiągnąć nadzwy­czajne rezultaty, a gospodarstwo w Markowcach zasłynęło jako jedno z najpiękniej­szych w kraju. W r. 1863 należał do organizacyi, chcąc dołożyć także cegiełkę do usi­łowań, mających na celu, jak powiedział p. Tomisław Rozwadowski w znakomitej mo­wie pogrzebowej, zwalczenie tego molocha północy. Póżniej, gdy nastały czasy spokoj­nej pracy organicznej, nie usuwał się od tej lecz czy to jako członek Tow. gospodarcze­go, czy w Radzie powiatowej, czy nawet w Radzie gminnej we własnej wsi spełniał gorliwie obowiązki, których się podjął. Szczególnie też praca kolo młodszej braci była dlań wielkiej Wagi, a piszący te sło­wa, który przed kilkunastu laty często by­wał w Markowcach, przypomina sobie do­brze jak nieraz całe popołudnia niedzielne schodziły ś. p. Konstantemu Ładomirskiemu na uczestniozeniu w Radzie gminnej markowieckiej i na udzielaniu rad włościanom w różnych sprawach. Wdzięcznym też był ten lud, a stosunek między dworem a ludem w Markowcach wskazywał najlepiej, w jaki sposób można szczęśliwie rozwiązać głośną dziś kwestyę ruchu ludowego.

    Pogrzeb ś. p. Ładomirskiego odbył się przy wielkim udzialę wszystkich stanów, przemawiający nad grobem p. Tomisław Rozwadowski, oraz dwaj księża (z tych jeden proboszcz miejscowy po rusku) podnie­śli w gorących słowach zasługi zmarłego i dali wyraz żalowi, który prócz najbliższej rodziny — wszystkich, kto znał zmarłego, na wiadomość o jego zgonie ogarnął. Cześć Jego pamięci.